We współczesnym świecie handluje się wszystkim, nawet wartościami niematerialnymi. Wszystko może być towarem. Da się zamienić na pieniądze takie wartości jak zaufanie, ryzyko, cnota, prawda, miłość, bezpieczeństwo, męstwo, przyjaźń, tajemnica, mądrość, sprawiedliwość, własny wizerunek, dobro, piękno, śmierć itd...

Myślę, że wszyscy się zgodzą z tym, że handlowanie niektórymi wartościami wyższymi jest niemoralne, czasem nieroztropne, czasem niehonorowe, albo głupie, czy prymitywne. Ale w szczegółach doszłoby na pewno do wielu sporów.

Weźmy jeden z bardziej drastycznych przykładów handlu wartościami niematerialnymi: handel małżeństwem. Dawniej istniała instytucja swatki. Swatka po pierwsze powodowała, że ludzie zawierający małżeństwo dokonywali rodzaj transakcji handlowej (posag, intercyza), a po drugie sama miała interes materialny w swataniu ludzi, bo pobierała za to opłatę. Małżeństwa były często transakcją handlową, albo nawet kontraktem politycznym. Czy to było złe?

Uważam, że instytucja swatki nie była niemoralna, ani niehonorowa, czy szkodliwa. Powiem więcej: służyła temu, że małżeństwa były trwalsze, a rodziny silniejsze i sprawniejsze niż dziś – lepiej realizowały swoje cele.

Dziś co prawda kobiety często wychodzą za mąż z wyrachowania i dla pieniędzy, ale takie postepowanie jest potępiane. I to jest między innymi drobna część tego, co powoduje rozkład rodziny – to potępianie takich postaw.

Transakcja handlowa związana jest zazwyczaj z bardzo dokładnym sprawdzeniem wszystkich elementów tego, co się kupuje i całej otoczki z tym związanej. Szczególnie, gdy się kupuje coś na całe życie, z czego łatwo nie można zrezygnować. Potępianie handlu jakimiś wartościami powoduje, że handel ten odbywa się na chybcika, szybko i pokątnie.

Dziś kobiety zamiast szukać męża, który będzie odpowiedzialny, stały, zdolny do utrzymania i finansowania rodziny, szukają wielkiej, romantycznej miłości. Traktują miłość jako wartość nadrzędną, ważniejszą od rodziny, od sensu rodziny, od sprawności rodziny.

W dzisiejszej zdegenerowanej cywilizacji istotą rodziny jest miłość rozumiana jako pożądanie, jako silne emocje, jako jakieś uniesienie, ekstaza, orgazm czy inne zaburzenie zmysłów. To te emocje konstytuują rodzinę, a więc rodziną mogą być dwaj pederaści, bo mają ze sobą orgazm. Stąd ujemny przyrost naturalny, który doprowadzi nas do wymarcia.

Dzisiejsze kobiety kierując się ślepymi emocjami - bez odpowiedniego dystansu i wyrachowania swatki, wybierają za mężów pijaków i sadystów – bo liczy się pierwsze wrażenie, a pijak i sadysta nie daje po sobie poznać kim jest naprawdę. A przed swatką by tego nie ukrył.

Z kolei mężczyźni zamiast wybierać kobiety pracowite, kochające dzieci i umiejące je wychowywać, szukają umalowanych sex-wampów, które interesują się głównie ilością orgazmów.

Dobra swatka zajrzałaby w zęby i obmacała piersi, aby sprawdzić czy kobieta podoła trudom macierzyństwa. Dziś małżeństwa kojarzą się w nocnych klubach czy innych imprezach, gdzie jest ciemno, głośno i wszyscy są ucharakteryzowani, piersi są silikonowe, a zęby sztuczne. Stąd błędny dobór powodujący szybki rozkład takiego małżeństwa.

A więc chyba jednak traktowanie kandydata na męża czy żonę jak towar nie było takie złe, nieprawdaż?


Podstępny spisek <- poprzednia notka
następna notka -> Kara śmierci to prawo naturalne